sobota, 18 maja 2019

Zamek Górny w Opolu - nowy stary zamek - 18.05.2019

Opole, moje, nasze miasto ... Kiedyś przewodnik na Wieży Piastowskiej powiedział, że to :kameralne miasto. I coś w tym jest. Praktycznie wszędzie można dojść na piechotę, nie ma tłumów. Korki nawet jeśli sa a sa przy ostatnich remontach i inwestycjach to nie są porównywalne nawet z tymi w warszawie, Krakowie czy Wrocławiu. Skala miasta zupełnie inna. Następna rzecz która w Opolu podoba się ludziom to zieleń ... Tak jest jej dużo póki co ... I chociaż możemy czasem narzekać na brak atrakcji, występów wielkich gwiazd to powiem Wam, że ostatnio w Opolu był kręcony film - Serial "Szadź". Z Aleksandrą Popławską i Maciejem Stuhrem. Sceny do serialu TVN kręcono na pl. Daszyńskiego i nad Młynówką. A mnie ciągle chodzi po głowie kiedy zrobią ekranizację Nieodnalezionej i Nieodgadnionej Mroza. Ostatnio czytałam, że będzie kręcony w Opolu Behawiorysta również według prozy Mroza. Niewątpliwie przyczynia się to do wzrostu popularności naszego skromnego miasta, które większość Polaków kojarzy tylko i wyłącznie z Festiwalem Piosenki Polskiej.

niedziela, 14 kwietnia 2019

Tatry koncertowo 12-14.04.2019

żródło: koncertomania.pl

Pomysł na koncert zespołu Dom o Zielonych Progach z cyklu W górach jest wszystko co kocham planowaliśmy już od dawna. Jednak zawsze była jakaś przeszkoda albo termin kolidujący albo brak miejsc w schronisku do spania albo inna wymówka, mimo iż takich nie powinno być. W lutym jednak zaparłam się i w momencie jak pojawiła się informacja o kolejnym koncercie, szybko napisałam do schroniska z pytaniem o wolne miejsca noclegowe. Odpowiedź była twierdząca więc zarezerwowałam 4 miejsca noclegowe. Szybki telefon do przyjaciół czy reflektują. Odpowiedź twierdząca, więc kupiliśmy 4 bilety i wszystko zostało załatwione w ciągu jednej doby ;-) Oczywiście od razu pomyślałam, że skoro koncert jest o godzinie 20 tej to coś trzeba zrobić z tym czasem szkoda wolnej soboty ... szybka decyzja, że jedziemy w piątek po pracy a w sobotę rano idziemy w góry - w sensie Tatry, gdyż - czego nie wyjaśniłam na początku - koncert miał się odbyć w Schronisku na Polanie Głodówka w Tatrach. na potrzeby miejsca jednorazowo nawet zmieniono nazwę koncertu na: W Tatrach jest wszystko co kocham ;-) Poprosiliśmy jeszcze o nocleg z piątku na sobotę i wystarczyło tylko wymyślić trasę. biorąc pod uwagę opady śniegu tej zimy, w kwietniu w wyższych partiach na pewno będzie jeszcze śnieg. Nie chciałam się ograniczać tylko do dolin. Głodówka leży blisko Łysej Polany ale nad morskie oko nie miałam ochoty iść. W głowie zaświtała mi Gęsia Szyja i Rusinowa Polana z pięknymi panoramami Tatr. Kółeczko rozszerzyliśmy jeszcze o schronisko w Roztoce, które tak bardzo polubiliśmy w czasie zeszłorocznej wyprawy tatrzańskiej. Tak więc plan był. W razie niesprzyjających warunków trasę można było skrócić. Po raz kolejny rewelacyjnie czułam się w roli organizatora. Ech minęłam się z powołaniem ... :-) Trzeba było zostać przewodnikiem.

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Powrót na Rysiankę 30.03.2019 r.

Trasa: Żabnica Skałka -(zielony szlak) - Rysianka - Hala Lipowska- Hala Redykalna - Hala Boracza - Żabnica Skałka. (15,8 km)


Weekend w górach, tak spontanicznie, z grupą znajomych. Spontaniczna propozycja, szybki rekonesans pogody i decyzja, że jedziemy. Istebna. Fajny ośrodek pn. Maria. Wyjechaliśmy w piątek po pracy, a wróciliśmy w niedzielę. Ponieważ towarzystwo nie miało zaplanowanej trasy, a Przemek zareklamował mnie jako dobrego organizatora tras pieszych, tak więc spadło na mnie arcyprzyjemna rola wymyślenia czegoś. Ufff no nie powiem chciałam zaimponować. Z drugiej strony byłam rozdarta pomiędzy ogromną ochotą wyruszenia w Beskid Żywiecki a ochotą na eksplorowanie okolic Istebnej. Istebną pamiętam oczywiście ze szkoły. Ostatni raz byłam tam 16 lub 17 lat temu, przy okazji zwiedzania Koniakowa i słynnych koronek. Pomysł był na Baranią Gór ale okazało się, że dwie osoby całkiem niedawno na niej były. Wielki Stożek z Istebnej wydawał się ciekawy jednak jak spojrzałam na wykres to nachylenia okazują się dosyć męczące. Założenia jakie dostałam to fajny szlak tak do 20 km i nie  bardzo męczący. Wróciłam więc do wersji w której jedziemy jednak w miejsce bardziej znane. Znane, ładne, które skradłoby serca moim znajomym. I nagle olśnienie: Rysianka. Szybko zrobiłam rekonesans i okazało się że wystarczy podjechać 30 km do Żabnicy. Na Rysiance byłam jesienią (tutaj post: Rysianka jesienią) i od tamtej pory bardzo chciałam pokazać to miejsce Przemkowi. Trochę myślałam jeszcze o trasie. Doszłam do wniosku że lepiej będzie zrobić trasę w odwrotnym kierunku niż ostatnio i to była dobra decyzja. Zima lepiej wchodzić zielonym szlakiem z Żabnicy aniżeli nim schodzić. Pomysł został przyjęty, jak się potem okazało, najmocniejszym argumentem była oryginalna nazwa miejscowości startowej czyli Żabnicy, która przez chwilę stała się nawet "Żabincem". 

sobota, 23 marca 2019

Czupel - wiosenne kółeczko w Beskidzie Małym. 23.03.2019 r.

Trasa: Przełęcz Przegibek w Małym Beskidzie - Magurka 869 m n.p.m. (Schronisko PTTK) - Czupel 933 m n.p.m. - Międzybrodzie Bialskie - Nowy Świat 622 m n.p.m. - Gaiki 808 m n.p.m. - 16,9 km

Wiosna rozpoczęła się mocnym akcentem. Pogodowym i zdarzeniowym. Od czwartku temperatura rosła, więc postanowiliśmy ruszyć na szlak. tym bardziej, że nasi chłopcy domagali się jakiejś wycieczki. Poprzedzone to jednak zostało bardzo szczęśliwym zdarzeniem: w czwartek wieczorem opublikowane zostały wyniki konkursu PTTK Turystyczna Rodzinka edycja 2018. Nie spodziewałam się nagrody w tym roku. Od początku uczestniczenia w konkursie Turystyczna rodzinka pierwszy raz dzienniczek zgłosiłam tylko w formie elektronicznej. Zawsze to było nasze wspólne rodzinne dzieło, a w tym roku nadmiar pracy od jesieni i na przełomie roku spowodował, że skupiłam się tylko na blogu. A tu taka niespodzianka. Na fb pojawiły się wyniki - zaglądam, szukam pod literą Ś i jest:

poniedziałek, 18 lutego 2019

Kto rano wstaje ten ma widoki - Babia Góra dzień drugi 18.02.2019

Trasa: Markowe Szczawiny - Przełęcz Brona - Babia Góra Diablak - Gówniak (1617 m. n.p.m.) - Kępa (1521 m. n.p.m.)- Sokolica (1367 m. n.p.m.) - Krowiarki - Schronisko Markowe Szczawiny - Zawoja Markowa
Pobudka o 4. Najpierw miało być o 4.15 ale dobrze, że jednak wstaliśmy o 4. Trochę nam zajęło spakowanie się i zrobienie herbaty w kuchni turystycznej. Czy wy też tak macie, że jak wstajecie o 4 to jakoś tak wszystko wolno się dzieje i nagle jest pół godziny później? ;-) W każdym razie na szlak wyszliśmy tuż przed 5. Pierwsze kroki i nagle zaczęłam się zastanawiać co tak świeci za drzewami. Latarnia jakaś czy co? Nagle olśnienie toż to księżyc jest - dzień przed pełnią i o tej porze jest ona właśnie tak na zachodzi nad horyzontem. Las był ciemny ale obecność księżyca powodowała, że było mi jakoś raźniej. 

Łagodna diablica czyli zimowa Babia Góra - 17.02.2019

Trasa: Zawoja Markowe - Markowe Szczawiny - Żywieckie Rozstaje - Mała Babia Góra (1517 m. n.p.m.) - Przełęcz Brona - Babia Góra Diablak (1725 m. n.p.m.) - Przełęcz Brona - Schronisko Markowe Szczawiny.


Zimowych wypraw w tym sezonie miało być o wiele więcej, ale tak się złożyło, że ani praca ani zdrowie ani inne czynniki nie sprzyjały realizacji planów. Na pierwszy raz tej zimy planowaliśmy Rysiankę, gdyż zachwyciły mnie widoki jesienią i chciałam je koniecznie pokazać Przemkowi. W poniedziałek przed weekendem zaczęłam pisać maile i dzwonić do schronisk - okazało się, że znalezienie miejsca w schronisku z soboty na niedzielę graniczyło z cudem. 

wtorek, 1 stycznia 2019

Podsumowanie roku 2018.


To był dobry rok. Szczególnie przodowaliśmy w wycieczkach górskich. Być może w przyszłym roku trochę się to zmieni, bo nasze wakacyjne plany na 2019 to ...morze... i Pomorze.
Wracajmy jednak do roku 2018?
Zdobyliśmy nagrodę w konkursie turystyczna rodzinka 2017: 3 dniowy pobyt w Morskim Oku oraz dostaliśmy certyfikat: